Najpierw nie chciał spółdzielni inwalidów, później kupił za 900 tys. zł więcej. Taki "interes" zrobił urząd marszałkowski
Warmińsko-mazurski samorząd z zaskakującą decyzją finansową. Choć z początku urząd marszałkowski nie był zainteresowany wystawionym na licytację budynkiem po dawnej spółdzielni inwalidów, to po 1,5 roku kupił go od prywatnej osoby za wyższą o prawie milion złotych cenę. W tle transakcji są powiązania sprzedawcy nieruchomości z samorządem.